Dwa Tygodnie - Dwa Tygodnie
Komentarze (7)
Skracam listami przestrzeni czas
Słowa wysyłam na żaglach kartek
I ze strun strącam roziskrzeń blask
Smutno oparty gryfem o obłok
Długo listami o Tobie śnie
Czasami jesteś najczystszą formą
Chwilami zjawą obłudnym snem
Parę metrów jest do ciebie
Dwa tygodnie są do sławy
Nie wiem ile jest do nieba
Ile jest do pustej chwały
Metrów parę do obłoków
Metrów kilka do spełnienia
Dwa tygodnie są do sławy
Nie wiem ile jest do cienia
Złota moneta błyszczy na biurku
Wolałbym od niej koperty biel
Lub choćby kartkę z zachodem słońca
Kolejnych wschodów zwodniczy cel
Chciałbym odzyskać tamtą melodie
Która nam grała kiedyś po świt
Proszę cię bardzo podnieś słuchawkę
Dzwonie tak długo nie słyszy nikt
Parę metrów jest do ciebie
Nie wiem ile jest do nieba
Ile jest do pustej chwały
Metrów parę do obłoków
Metrów kilka do spełnienia
Dwa tygodnie są do sławy
Nie wiem ile jest do cienia
Nie słyszłam nic lepszego .
;*